Oderwalam sie na chwilke od "bizuterowania".Pod reka mialam kosz a wiec,nowe wyzwanie.Kilka acrylowych farbek,klej i zamszowe kwiaty/aplikacje/ ..Przelezaly u mnie kilka dobrych latek,nie podobaly mi sie, nie mialam na nie pomyslu.Wszystko ma swoj czas,kwiaty znalazly swoje miejsce,odzyly.Na koszu
/couffin,koffa /prezentuja sie doskonale!Kosz w odcieniach fioletu i teczy ozdobilam wlasnorecznie szytymi kwiatami.

Przyznaję, ze prezentuje się fantastycznie :) A swoją drogą ja też tak mam, że niektóre rzeczu muszą nabrac u mnie mocy urzędowej zanim się za nie zabiorę..oczywiście czekam wtedy na wenę :) :*
OdpowiedzUsuńchociaż nie jestem zwolenniczką "chomikowania", to cieszę się, że Ty zachomikowałas te aplikacje - kosz jest uroczy!
OdpowiedzUsuńA ja żałuję, że odrywasz się od biżu, nawet na chwilę, bo bardzo lubię ją u Ciebie oglądać. (((:
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na minutkę. ((:
świetny kosz !!!
OdpowiedzUsuń