Przyszedl czas na schowane w szufladzie wisiory z drewnianych kul. Czary-mary,,,,farba,papier,kilka sznurkow,,,i tak oto powstaly zupelnie nowe korale.
Tak na wiosennie -letnio,,,sloneczko za oknem ,ptaszki spiewaja;kolorowo,sielsko,anielsko.Moje wisiory sa wlasnie takie,,,,,zwyczajne,radosne,takie na poprawienie humoru.
I znowu wzielo mnie na "kartkowanie",nie uwolnie sie od papierow .....nigdy.Tym razem ptaszkow mi sie zachcialo.Pogoda kiepska jak na afrykanskie klimaty,moze te papierowe ptaszyny przyniosa troszke wiosenki i ciepelka.
Od pewnego czasu staram sie uporzadkowac moje aktywnosci i zajac sie jedna dziedzina......ale to tylko takie bla,bla,bla i chyba tak juz zostanie.Poznaje ,probuje ,ucze sie ,,,sprawia mi to ogromna przyjemnosc, dodaje przyslowiowych"skrzydel".Najlepiej czuje sie w "kartkowaniu".......kocham papierowe "twory"w postaci kartek ,notesow i innych tere-fere.
Juz od dawna marzyl mi sie moj wlasny"blog",niestety zawsze brakowalo odwagi.... a moze wiary we wlasne mozliwosci? Nie potrafie odpowiedziec na to pytanie.Naleze do tych ,ktorzy latwo sie nie poddaja.......i walcza. Za namowa Porannej,/Poranka/ postanowilam sprobowac,moja walka rozpoczela sie.......bede"blogowac".
Nie ulegam modzie.
Nie plyne z pradem.
Podczas tworzenia biore pod uwage tylko poczucie wlasnej estetyki.Jestem wierna sobie i robie rzeczy,ktore same mi sie podobaja.
kareni@tlen.pl