Witam..

niedziela, 9 stycznia 2011

Wieszadelka w "nowej szacie".

Zapomnialam wykonac fotek "wieszadelek"przed przerobka/wybaczcie roztargnienia/.
Z "przyslowiowej chinszczyzny"po przemalowaniu/acryle/,wyczarowalam zupelnie nowe "cudenka".




12 komentarzy:

  1. Kochana wieszaczki cudne !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieszadełka cudowne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo klimatyczne się zrobiły. Wyobrażam sobie jakie były przed tym, zanim wydobyłaś z nich taki troszkę vintagowy klimacik. Śliczne !

    OdpowiedzUsuń
  4. Tukaro sa wspaniałe, naprawdę jak wyczarowane :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne, w pięknej kolorystyce, pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie Ci wyszły. Na pewno wyglądają o NIEBOOO lepiej od pierwowzorów.
    Koniecznie muszę rozejrzeć się za podobnymi

    OdpowiedzUsuń

Obserwujacy

Najprawdziwszy smak Tunezji....